Pościg za nieletnimi motorowerzystami: pijany 20-latek i jego młodszy kolega w tarapatach
W spokojny wieczór dwóch młodych mieszkańców postanowiło odwiedzić znajomą, wybierając jako środek transportu motorowery. Młodzieńcy, mający 20 i 16 lat, nie mieli jednak uprawnień do ich prowadzenia. Ich wyprawa rozpoczęła się na trasie między Barnowem a Górkami, gdzie natknęli się na patrol policyjny. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na jedno z jednośladów, które poruszało się bez włączonych świateł. Pomimo wydanych sygnałów do zatrzymania, chłopcy postanowili uciec, co skończyło się krótkim pościgiem i zatrzymaniem przez policję.
Nieprzemyślana decyzja i jej konsekwencje
Powody, dla których młodzi ludzie zdecydowali się na ucieczkę, szybko się wyjaśniły. Policjanci odkryli, że 20-latek prowadził pojazd, mając niemal pół promila alkoholu we krwi, a ponadto nie miał wymaganych uprawnień. Jego młodszy kolega, choć trzeźwy, nie był w lepszej sytuacji – motorower, na którym jechał, został zabrany bez wiedzy i zgody ojca. Co więcej, 16-latek przewoził dodatkowy kask, prawdopodobnie dla planowanej pasażerki.
Przyszłość młodych kierowców
Zatrzymanie przez policję nie zakończyło się jedynie na pouczeniu. Starszy z chłopców stanie przed sądem, odpowiadając za kilka przewinień: brak zatrzymania się do kontroli, jazdę bez uprawnień oraz pod wpływem alkoholu. Młodszy z nich, jako osoba niepełnoletnia, trafi pod opiekę sądu rodzinnego, który zdecyduje o jego dalszym losie. Incydent ten może być dla obydwu młodocianych ważną lekcją na przyszłość, podkreślającą znaczenie odpowiedzialności na drodze.
Źródło: Wiadomości Komenda Powiatowa Policji w Bytowie
