Bytowskie Drezyny

Bytowskie Drezyny to sposób na zobaczenie kaszubskich lasów i pól z zupełnie innej perspektywy – z torów niemal zapomnianej linii kolejowej nr 212. Zamiast tradycyjnego pociągu czeka tu drezyna rowerowa, którą napędzasz własną siłą mięśni, pedałując przez tereny niedostępne dla samochodów. To przygoda dla rodzin z dziećmi, grup przyjaciół i wszystkich, którzy mają ochotę na aktywny wypoczynek z nutką nostalgii za dawnymi czasami kolei.

Linia kolejowa z Bytowa w kierunku Korzybia przez dziesięciolecia tętniła życiem, aż ruch pasażerski ustał ponad 20 lat temu. Tory zarastały trawą, krzakami i młodymi drzewami, infrastruktura niszczała. Gdyby nie pasjonaci kolejnictwa, szlak mógłby zniknąć całkowicie – rozkradane były przepusty, szyny, a niektóre przejazdy po prostu zaasfalowano. Marek Czerlik i grupa entuzjastów postanowili ocalić ten kawałek historii, organizując od ponad 13 lat przejazdy drezynami.

Bytowskie Drezyny
Dworzec 1B
★ 4.9
Bytowskie Drezyny to unikalna atrakcja, która przenosi Cię w czasy zapomnianych podróży kolejowych. Pedałując drezyną, odkrywasz malownicze kaszubskie lasy i pola z perspektywy torów, które przez lata były zapomniane. To świetna opcja na aktywne spędzenie czasu z rodziną lub przyjaciółmi, łącząca sport z przygodą w pięknej scenerii.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • malownicze trasy przez kaszubskie tereny
  • aktywna zabawa dla całej rodziny
  • możliwość ogniska w lesie
  • różne długości tras do wyboru
  • unikalne doświadczenie jazdy drezyną

Trzy trasy drezynowe przez Kaszuby

Do wyboru są trzy opcje różniące się długością i czasem trwania. Najkrótsza trasa prowadzi z Bytowa do Dąbrówki Bytowskiej i z powrotem – to 11 kilometrów, które pokonasz w około godzinę. Dobry wybór na pierwszy raz, żeby sprawdzić, jak to jest z pedałowaniem na torach i czy machanie drezyną to rzeczywiście przyjemne zmęczenie.

Średnia trasa liczy 15 kilometrów i prowadzi kawałek za Dąbrówkę. Tutaj w pakiecie jest przerwa na ognisko, więc cała wyprawa zajmuje około 3 godziny. To opcja dla tych, którzy chcą połączyć aktywność z piknikiem w lesie, z dala od utartych szlaków turystycznych.

Najdłuższa trasa to 30 kilometrów w kierunku Jutrzenki i z powrotem. Na taką wyprawę trzeba zarezerwować nawet 5 godzin. Drezyna jedzie przez różnorodne tereny – lasy, pola, miejsca gdzie natura niemal całkowicie przejęła kontrolę nad torami. Z górki można poczuć wiatr we włosach, bo drezyna rozpędza się naprawdę solidnie, a pod górkę… cóż, wtedy trzeba się namachać.

Jak to działa i ile kosztuje

Drezyny są napędzane siłą mięśni – wszyscy siedzą na ławeczkach i pedałują lub pompują specjalne dźwignie. Na jednej drezynie pomieści się od 2 do 6 dorosłych osób. Im więcej osób, tym łatwiej się pedałuje, choć i tak warto być przygotowanym na wysiłek fizyczny. Dla tych, którzy nie chcą się męczyć, istnieje opcja drezyny spalinowej, ale wtedy traci się ten specyficzny urok własnoręcznego napędzania pojazdu po torach.

Ceny są proste: najkrótsza trasa kosztuje 150 zł za drezynę, średnia z ogniskiem to 250 zł, a najdłuższa wycieczka to wydatek 350 zł za drezynę. Cena dotyczy całego pojazdu, nie pojedynczej osoby, więc im większa grupa, tym niższy koszt na głowę. Do dyspozycji jest 5 drezyn, więc większe grupy mogą jechać razem, tworząc mini-konwój na torach.

Linia kolejowa nr 212 z Lipusza do Korzybia ma 72 kilometry długości. Ostatni pociąg pasażerski przejechał tędy ponad dwie dekady temu, ale pasjonaci wciąż odkrzaczają kolejne odcinki torów, ratując je przed całkowitym zniszczeniem.

Dla kogo jest ta atrakcja

Bytowskie Drezyny sprawdzą się świetnie jako rodzinna wycieczka – dzieci uwielbiają pedałowanie i poczucie, że napędzają prawdziwy pojazd kolejowy. Nie jest to jednak atrakcja dla maluchów w wózkach czy osób, które nie mogą się fizycznie wysilić. Trzeba liczyć się z tym, że drezyna wymaga pracy całego ciała, zwłaszcza na podjazadch.

Miłośnicy historii kolei znajdą tu klimat dawnych czasów – ceglany budynek dworca w Bytowie, stare tory, miejsca gdzie kiedyś zatrzymywały się pociągi, a dziś rosną krzewy. Fotografowie docenią widoki niedostępne z normalnych szlaków – perspektywa torów biegnących przez las ma swój urok. Grupy znajomych mogą zorganizować sobie mini-wyścig albo po prostu spędzić czas na świeżym powietrzu, z dala od miejskiego zgiełku.

Praktyczne informacje przed wyjazdem

Przejazdy odbywają się głównie w sezonie – codziennie w wakacje, a w maju, czerwcu, wrześniu i październiku w weekendy. Starty są zaplanowane na godziny: 12:00, 13:30, 15:00 i 16:30. Można przyjść z ulicy, ale lepiej wcześniej zarezerwować drezynę telefonicznie pod numerem 503 417 104, bo pierwszeństwo mają osoby, które się umówiły. W szczycie sezonu organizowane są nawet trzy tury dziennie, bo zainteresowanie bywa spore.

Pogoda ma znaczenie – w deszczu jazda drezyną nie należy do najprzyjemniejszych, choć zdarzają się amatorzy takich ekstremalnych przejazdów. Warto ubrać się wygodnie i sportowo, bo to jednak aktywność fizyczna. Dobre buty, czapka z daszkiem na słońce i woda do picia to podstawa, zwłaszcza na dłuższych trasach.

W okolicy Bytowa znajduje się słynny most nad Borują – element nigdy niedokończonej linii kolejowej do Miastka z końca XIX wieku. Według legend tory nigdy nie zostały na nim położone, bo linia „nie trafiła” na most, a inna wersja mówi o śmierci robotnika podczas budowy.

Jak dojechać do Bytowa

Bytów leży w województwie pomorskim, około 90 kilometrów na zachód od Gdańska. Dojazd samochodem z Trójmiasta zajmuje niecałe 1,5 godziny – trzeba jechać drogą krajową nr 20 w kierunku Lęborka, a potem skręcić na południe. Z Poznania to około 3 godziny jazdy przez Piłę i Człuchów. Parking przy dworcu kolejowym w Bytowie nie stanowi problemu – to stamtąd startują drezyny.

Dla osób podróżujących komunikacją publiczną dostępne są autobusy z większych miast regionu. Sam Bytów to małe miasteczko z ciekawym zamkiem i starówką, więc warto połączyć przejażdżkę drezyną z krótkim zwiedzaniem okolicy.

Historia linii oczami pasjonatów

Marek Czerlik z Tuchomia zajmuje się organizacją przejazdów od 13 lat, a jego fascynacja kolejnictwem drezynowym sięga dzieciństwa. Gdy linia nr 212 została przeznaczona do likwidacji, on i grupa wolontariuszy postanowili jej nie odpuścić. Co weekend wyruszali z kosami spalinowymi, piłami i sekatorami, odkrzaczając tory zarośnięte po kilkanaście lat zaniedbania. Niektóre drzewa rosnące między podkładami miały już kilka metrów wysokości.

Praca szła powoli – kilometr za kilometrem, odcinek za odcinkiem. Miejscowi mieszkańcy zaczynali zatrzymywać się i pytać, czy znów będą jeździć pociągi. Emerytowani pracownicy PKP wspominali lata świetności tej linii i opowiadali historie z czasów, gdy pociągi osobowe kursowały regularnie. Dziś oczyszczony i przejezdny jest odcinek z Bytowa w kierunku Borzytuchomia na długości około 12 kilometrów oraz fragment w okolicy Korzybia.

Infrastruktura wciąż jest zagrożona – złodzieje kradną przepusty pod torami, a na niektórych odcinkach znikają szyny. Ale dzięki regularnym przejazdom drezynowym i zaangażowaniu lokalnych samorządów linia ma szansę przetrwać jako atrakcja turystyczna.

Co jeszcze warto wiedzieć

Organizatorzy są elastyczni – można umówić się na odbiór w innym miejscu niż standardowa baza przy dworcu w Bytowie. Długość tras ciągle się powiększa, bo pasjonaci systematycznie odkrzaczają kolejne fragmenty linii. Przy ostatnim przejeździe dnia (16:30) jest możliwość zorganizowania ogniska, co wliczone jest w cenę średniej trasy za 250 zł.

Warto mieć ze sobą aparat fotograficzny – widoki z torów są naprawdę inne niż te z drogi czy szlaku pieszego. Las wygląda inaczej, gdy przejeżdża się przez niego na wysokości podkładów kolejowych. Z górki drezyna potrafi rozpędzić się do przyzwoitej prędkości, a wtedy każdy kilometr to czysta frajda.

Kontakt i rezerwacje: tel. 503 417 104
Sezon: maj-czerwiec i wrzesień-październik (weekendy), lipiec-sierpień (codziennie)
Godziny startów: 12:00, 13:30, 15:00, 16:30
Ceny: 150 zł (11 km), 250 zł (15 km z ogniskiem), 350 zł (30 km)
Liczba miejsc: 2-6 osób na drezynie, 5 drezyn do dyspozycji